Zdjęcie : shutterstock
Problematykę glutenu postanowiłam wybrać na swój pierwszy temat. Coraz częściej słyszymy od innych osób, że wykluczyły one ze swojej diety gluten. Na sklepowych półkach możemy zauważyć coraz więcej produktów zawierających wspaniałą informację ,,Gluten free". Ludzie często nie mają zbyt dużego pojęcia o tym, czym właściwie jest gluten oraz w jakich produktach (nawet najmniej spodziewanych) możemy go znaleźć. Chciałabym zatem postarać się rozwiać owe wątpliwości najlepiej jak umiem i na ile pozwala mi moja wiedza.
Już jakiś czas temu postanowiłam wyeliminować gluten ze swojej diety. Nie była to decyzja umotywowana dzisiejszą modą, lecz chęcią przeprowadzenia eksperymentu - od tego się zaczęło. Mój organizm często reagował po różnych produktach w dziwny sposób. Moim odwiecznym problem było (i czasami jest do tej pory) ,,nabrzmiały brzuch". Zaintrygowana tematem glutenu postanowiłam przeprowadzić eksperyment na swojej osobie. Wynik? Wygląda na to, że strzeliłam w dziesiątkę. Moje problemy zniknęły, a samopoczucie zdecydowanie uległo poprawie.
Może czas na wyjaśnienie czym właściwie jest ten zły gluten?
Gluten jest białkiem roślinnym składającym się z gluteniny i gliadyny. Białka te znajdują się w ziarnach popularnych zbóż takich jak pszenica (gliadyna), jęczmień (hordeina), żyto (cóż za niespodzianka - sekalina), owies (awenina - białko znacznie mniej toksyczne od wcześniej wymienionych), orkisz, pszenżyto.
Jakich produktów powinniśmy się strzec?
- pszenica, żyto, owies, pszenżyto, orkisz
- mąka pszenna, żytnia, jęczmienna, orkiszowa itp.
- piwo
- kasza kuskus, durum, bulgur, pęczak, manna - toż to niespodzianka!
- płatki owsiane*, płatki pszenne, jęczmienne, żytnie
- ciasta, wypieki
- makarony
- słód; vinegar, syropy, ekstrakty, sosy
- potrawy panierowane
- kostki bulionowe
- tortille, różnego rodzaju placki
- produkty powstające z mąki, np. naleśniki, pierogi, kopytka, pyzy
- bułka tarta
- parówki, niektóre wędliny
- czekolada
- proszek do pieczenia
*owies zawiera w sobie aweninę, która nie wykazuje tak dużej szkodliwości jak białka znajdujące się w pszenicy, jęczmieniu czy życie. Niektórzy zaliczają owies do zboża bezglutenowego, jednakże warto mieć na uwadze, że prawdopodobnie większość płatków owsianych i produktów pochodzących od tego zboża są modyfikowane i ulegają wielu procesom, które powodują, że musimy je zaliczyć do produktów zawierających gluten.
Mając już podstawową wiedzę na temat glutenu jesteśmy w stanie zidentyfikować naszego wroga. Mimo wszystko warto mieć na uwadze, że białka roślinne, o których wspomniałam powyżej są również pakowane do innych, mniej oczywistych produktów. Im bardziej przetworzony produkt, tym więcej niespodzianek możemy się spodziewać w jego składzie. Jak temu zapobiec? CZYTAJMY ETYKIETY.
Świat nie kończy się na tych produktach. Ponadto jak wspomniałam we wstępie - istnieją produkty z magiczną etykietą ,,produkt bezglutenowy". Pamiętajmy, że istnieje również różnica pomiędzy ,,produktem bezglutenowym", a ,,produktem zawierającym śladowe ilości glutenu".
To co ja mogę jeść?
Uwierzcie mi, jest wiele zamienników, które możemy zastosować w naszej kuchni. Brak mąki pszennej nie oznacza, że nie możemy zrobić sobie naleśnika albo brak makaronu, że już nigdy nie zjemy spaghetti bolognese. Makaron możemy zastąpić popularnym dziś "makaronem" z cukinii czy użyć mąki kokosowej, bądź z amarantusa. Lista produktów bezglutenowych jest bardzo długa, wymienię te najważniejsze :
- owoce
- warzywa
- rośliny strączkowe
- amarantus (nawet mąka)
- quinoa
- płatki ryżowe, ryż
- świeże nieprzetworzone mięso, ryby, jaja
- kefir, jogurt naturalny, maślanka
- nieprzetworzony ser biały, żółty
- masło, smalec, olej roślinny, olej kokosowy, oliwa z oliwek
- proszek do pieczenia bezglutenowy
- orzechy
- kukurydza
- maniok
- tapioka
- proso, sorgo
- miód
- zwykłe mleko
- soczewica
- produkty z etykietą ,,gluten free"
Jestem chora przez gluten - ale na co?
Choroba trzewna (celiakia), przejściowa nietolerancja na gluten, alergia na gluten.
- Celiakia - jest to choroba immunologiczna o podłożu genetycznym, która doprowadza do zaniku kosmków jelitowych, które są odpowiedzialne za wchłanianie składników odżywczych, a w wyniku uszkadzają jelito cienkie. Szacuje się, że na tę chorobę choruje 1% populacji, natomiast nawet 50% może doskwierać nietolerancja na gluten. Jak możemy to wykryć? Przyznam szczerze, że moja wiedza w tym temacie nie jest tak szeroka. Natomiast wiem, że kryterium rozpoznania to stwierdzenie w jelicie cienkim zaniku kosmków jelitowych z naciekiem limfocytów i obecnością przeciwciał EMA (endomysium). Dodatkowym elementem w diagnostyce są testy serologiczne. Są to testy przesiewowe.
- Przejściowa nietolerancja na gluten - jest to okresowa nietolerancja, która jest po prostu powikłaniem po infekcji zakaźnej przewodu pokarmowego. Infekcja może doprowadzić u nas do uszkodzenia kosmków jelitowych. Objawy są podobne jak przy celiakii, jednak znaczącą różnicą jest to, iż po stosowaniu diety eliminacyjnej przez pewien okres, ponowne wprowadzenie glutenu nie uszkodzi już naszych kosmków.
- Alergia na gluten - to zupełnie inne bajka! Różni się od celiakii tym, że nie jest chorobą autoimmunologiczną, czyli nie będzie nam ona doskwierać całe życie! Objawia się ona u małych dzieci, bądź u dorosłych, ale jest do wyleczenia. Objawy wychodzą ze strony układu pokarmowego lub oddechowego.
Jak mam się w takim razie zdiagnozować?
Niestety diagnostyka alergii pokarmowej jest dość ograniczona. Badania skórne nie zawszą odzwierciedlą to, co dzieje się w środku nas samych. Wszelkie badania typu Foodscan są również bardzo drogie. Kosztują około 1500 zł, w zależności od ilości przebadanych produktów. Warto jednak przeszukać internet, być może znajdziemy badania w naszej okolicy, które badają alergie pokarmowe poprzez pobranie krwi, bądź wymaz z policzka. Jednak jak wspomniałam wcześniej - jest to niestety bardzo kosztowne badanie.
Co będę z tego mieć, jeśli pozbędę się glutenu?
- Z pewnością jedną z mile widzianych rzeczy przez kobiety zwłaszcza będzie łatwiejsze spalenie zmagazynowanego tłuszczu.
- Kolejną korzyścią wynikającą z mojego postu jest z pewnością łatwiejsze przyswajanie składników odżywczych oraz wchłanianie minerałów. Już wiemy, że może doprowadzić do uszkodzeń kosmków jelitowych, zatem wykluczenie glutenu pomoże nam zapobiec niechcianym problemom.
- KONIEC Z WAHANIAMI INSULINY. To chyba jeden z ważniejszych aspektów. Skoki poziomu insuliny wpływają na nasze poczucie humoru, stres i zdrowie.
- Prawidłowe funkcjonowanie układu trawiennego.
- Większa energia w ciągu dnia.
Mity :
Skoro nie jem glutenu, to jem mniej węglowodanów : węglowodany znajdują się również w warzywach, owocach i produktach ,,gluten free". Tak więc nasze spożycie węglowodanów wcale nie musi na tym zubożeć. Ja natomiast dodam od siebie, że jem mało węglowodanów, a moje posiłki są głównie białkowo-tłuszczowe - czuję się świetnie.
Sama mogę zdiagnozować i leczyć celiakię : diagnoza celiakii wymaga badań krwi i tkanek. Jeśli zaczniemy się sami bawić w eliminację, pamiętajcie, że może mieć to wpływ na nasz wynik badania.
Każde zboże ma gluten : oczywiście nie jest to prawdą. Jednak obalenie tego mitu znaleźliście na początku mojego postu.
Mam nadzieję, że post w jakiś sposób pomógł Wam przybliżyć temat glutenu.
Źródła :
glutenfree.com
lavka.pl

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz